Drugi dzień za mną. Ciężko, dużo skoków, biegania. Formę mam słabą, choć po ćwiczeniach z Mel B poprawiła mi się odrobinę.
Dzisiejszy trening nazywał się Plyometric Cardio Curcuit i trwał 45 minut.
Samopoczucie po nich jest naprawdę świetne. Nic, tylko czekać na efekty :)
Link

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz